kwi

30

W tym roku koniec października wywołał panikę wśród kierowców. Nieoczekiwane silne opady śniegu spowodowały szybszą niż w poprzednich latach zmianę opon letnich na opony zimowe. Przestraszeni warunkami drogowymi kierowcy szturmem ruszyli do warsztatów samochodowych, punktów serwisowych czy też punktów wulkanizacyjnych. Właściciele tychże zakładów przeżywali w okolicach początku listopada prawdziwe oblężenie. Sytuacja jaka zapanowała w całej Polsce pokazała jak bardzo nasi kierowcy przyzwyczaili się do jazdy w określonych porach roku na oponach przeznaczonych tylko na nie. Opony zimowe stały się już od lat powszechne. Można śmiało stwierdzić, że prawie dziewięćdziesiąt procent poruszających się po Polskich drogach kierowców zmienia sezonowo opony w swoich samochodach. Wymiana ogumienia w autach z reguły przebiega spokojnie i płynnie od końca października do końca listopada. Obecny rok był wyjątkowy pod tym względem bo i to co zgotowała dla nas pogoda było ogromnym zaskoczeniem. Takich opadów śniegu w tym okresie nie mieliśmy od lat. Nic więc dziwnego, że taka ilość śniegu wywołała panikę wśród poruszających się czterema kółkami. Komfort jazdy i przede wszystkim bezpieczeństwo jakie dają opony zimowe polscy kierowcy cenią już od lat, dlatego też zaczęli w obecnej sytuacji pogodowej nagminnie zmieniać opony na zimowe. To co się stało w tym roku pokazuje też wyraźnie jak zmieniło się nastawienie polskich kierowców do komfortu jazdy a przede wszystkim jak bardzo wzrosła świadomość kierujących o bezpieczeństwie na drogach. Gdybyśmy piętnaście lat temu przeprowadzili ankietę wśród polskich kierowców na temat zasadności jazdy zimą na oponach zimowych zapewne tylko około trzydzieści procent widziałoby zasadność ich używania w naszych warunkach klimatycznych. Współcześnie ponad dziewięćdziesiąt procent rozumie zasadność wymiany ogumienia w autach w sezonie zimowym i sezonie letnim. Fakt ten jest dowodem na to, że poruszający się po polskich drogach coraz bardziej cenią swoje bezpieczeństwo.